Wsparcie Kolyadenko

Nazywam się Liliia Kolyadenko. Mieszkamy z mężem Vitaliyem i naszym kotem Muffinem w Kijowie. 24 lutego 2022 roku obudził mnie krzyk męża: „Lilya, zaczęła się wojna.” Od tamtej chwili nasze życie to ciągły stres i alarmy.

Przez wiele tygodni żyliśmy bez prądu, ogrzewania i wody. Razem z sąsiadami stworzyliśmy wspólne miejsce, gdzie mogliśmy ugotować coś ciepłego, naładować telefony i po prostu być razem. Nasza społeczność stała się dla nas prawdziwą rodziną.

Z czasem zaczęliśmy także pomagać innym. Zbieramy potrzebne rzeczy dla rodzin, które straciły domy. Angażujemy się też w liczne zbiórki.

W naszym mieszkaniu fala uderzeniowa od rakiet uszkodziła ściany, a odłamki jednego z pocisków spadły zaledwie 300 metrów dalej. Do dziś budzimy się przestraszeni od głośniejszych dźwięków. W tych trudnych chwilach wspiera nas także nasz kot Muffin ‒„mały bohater”, który nieraz obudził nas wcześniej niż syreny alarmowe.

Dzięki wsparciu Fundacji Keller czujemy, że nie jesteśmy sami. Pomoc, jaką otrzymaliśmy, daje nam siłę, aby przetrwać każdy kolejny dzień i dalej pomagać innym w naszej społeczności. Jesteśmy bardzo wdzięczni za takie wsparcie.